O węglu w kontekście ochrony środowiska, bezpiecznym i nowoczesnym wydobyciu, ale także innych istotnych działaniach spółek sektora energetycznego rozmawiano podczas Kongresu ENERGY 24, który towarzyszy COP 24 w Katowicach. Dyskusję otworzył wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, który podkreślił, że największą siłą polskiego sektora jest konsekwencja i stale zacieśniająca się współpraca pomiędzy jego przedstawicielami.

 

- Nie ulega wątpliwości, że nowoczesny przemysł będzie coraz sprawniejszy i przyjaźniejszy dla środowiska. Krajowe zasoby węgla pozostaną istotnym elementem wytwarzania energii, co zapewni stabilność dostaw, ale i bezpieczeństwo naszego kraju. Należy przy tym pamiętać, że w trosce klimat stale udoskonalamy technologie spalania i wykorzystywania węgla w produkcji energii, a także zakładamy coraz większy udział w miksie energetycznym źródeł alternatywnych – mówił wiceminister Tobiszowski.

 

To również mocno akcentował minister energii Krzysztof Tchórzewski.

 

- Musimy utrzymać gospodarkę opartą na węglu, co nie oznacza braku troski o środowisko naturalne. Trzeba podkreślić, że nasze nowoczesne elektrownie węglowe z jednej strony są coraz sprawniejsze, a z drugiej posiadają coraz skuteczniejsze systemy oczyszczania powietrza. Na przestrzeni kilkunastu lat znacznie ograniczyliśmy emisję CO2 do atmosfery – podkreślał minister Tchórzewski.

 

Podczas Kongresu odbyła się debata pn. Sektor wydobywczy jako element łańcucha wytwarzania energii z udziałem czołowych przedstawicieli branży, w trakcie której głos zabrał prezes Węglokoksu Sławomir Obidziński, odnosząc się do importu węgla.

 

- W ubiegłym roku krajowe wydobycie węgla wyniosło 65,5 mln ton, a zużycie 74,1 mln ton, co oznacza deficyt krajowego węgla na poziomie 8,6 mln ton. Wobec zredukowania w tym roku polskiego eksportu węgla - nie ma potencjału, aby zapotrzebowanie na węgiel w Polsce wzrosło do poziomu wymagającego aż 17-18 mln ton węgla z importu. Sądzimy, że w tym roku import prawdopodobnie będzie za duży w stosunku do tego, co wynika z bilansu naszych potrzeb i wielkości krajowej produkcji. Prawdopodobnie te kilka milionów ton zasili zwały importerów, którzy sprowadzając węgiel z zagranicy ponoszą to ryzyko – tłumaczył prezes Obidziński.

 

Kongresowi towarzyszyła strefa startupów, gdzie można było poznać e-rozwiązania dla sektora wydobywczego oraz jarmark prezentujący tradycję śląską i górniczą, zorganizowany przez JSW, Węglokoks S.A. oraz Węglokoks Kraj.

 

 

 

 

 

 

media